Blog

Rodzinne wakacje bez smartfonu. Czy to jeszcze możliwe?

30-07-2019

Lato to najlepszy czas na odpoczynek. Dni są długie i słoneczne, a wieczory na tyle ciepłe, że można spędzać je na zewnątrz z rodziną, przyjaciółmi. Pytanie tylko czy w dzisiejszych czasach te zalety letniej aury jeszcze ktoś docenia i faktycznie delektuje się wspólnym czasem wakacyjnej beztroski bez nowoczesnych technologii.

Obliczono, że na świecie jest więcej komórek niż szczoteczek do zębów. Takie dane z jednej strony pokazują, że technologia bardzo spowszedniała i to dobrze, bo pomaga ludziom, ale z drugiej – wieści te niepokoją, bo nadmiar technologii, zwłaszcza u dzieci, prowadzi do wielu zaburzeń.

Ryba psuje się od głowy

Pytanie tylko czy dzieci winne są temu, że wychowują się z telefonem w ręce. Przecież te urządzenia dajemy im my, dorośli. Poza tym, sami często nie jesteśmy w stanie oderwać się od smartfonu. Towarzyszy on nam w pracy, w domu, na spotkaniach, a nawet w samochodach i na przejściach dla pieszych. A to może prowadzić do braku koncentracji na drodze i wypadków. Mało tego, to już potwierdzone, że częściej ludzie wykorzystują swoje komórki, aby robić zdjęcia niebezpiecznym sytuacjom niż pięknym widokom. Dlatego nie bądźmy zdziwieni, że nasze dzieci, kiedy dorosną, te same wzorce będą przekazywać dalej. Zastanówmy się dziś, czy to dla nich odpowiednie i zanim skrytykujemy najmłodszych, że wciąż bawią się telefonem, sprawdźmy sami, czy aby na pewno nie postępujemy tak samo jak nasze dzieci.

Smaki lata z ogrodu, a nie z telefonu.

Wakacyjny turnus bez komórki

Nieważne czy wypoczywasz nad jeziorem, morzem, w górach czy w domowym zaciszu. Ważne, aby pamiętać, że nasz organizm nie będzie się regenerował, jeśli cały czas będziemy zerkać w telefon. Podobnie i najmłodsi – oni też potrzebują wakacyjnego detoksu od technologii. Z obserwacji wynika, że dzieci, które wysyłane są na obozy, gdzie obowiązuje tzw. zakaz komórkowy dużo lepiej i milej wspominają takie wakacje niż ich rówieśnicy, którzy mogą podczas wyjazdu korzystać z telefonu. Wynika to z tego, że poprzez smartfon przepełniamy swoje głowy mnóstwem przeróżnych wiadomości. W tym natłoku ciągłych powiadomień, stajemy się jedynie maszynami do przetwarzania informacji. Dzieci tak samo, a nawet bardziej niż dorośli chłoną dane, które nie są im na dłuższą metę potrzebne. Dodatkowo, w przypadku gier, tracą kontakt z „realem”. Tymczasem okazuje się, że w momencie, gdy nie ma smartfonu otaczająca, wakacyjna rzeczywistość dostarcza nam niesamowitych wrażeń. Cyfrowy detoks, jak mówią eksperci, pozwala nam oczyścić umysł z natłoku informacji, daje nam możliwość powrotu do naturalnego rytmu życia i jest też dobrą okazją do zerknięcia w nasze wnętrza, wsłuchanie się w siebie.

Smartfon „na życzenie”

Skoro dziś można oglądać telewizję wybierając sobie dokładnie to, co chcemy zobaczyć, to być może warto „na życzenie” zacząć korzystać z telefonu. Wakacje są idealnym czasem, aby zmienić nawyki i zacząć patrzeć na smartfon jak na urządzenie, które jest nam potrzebne, ale bez którego można żyć. Kiedy nasze dzieci i bliscy zobaczą tę zmianę, być może sami wezmą z nas przykład. Warto zastanowić się nad tym, bo spędzanie zbyt dużej ilości czasu ze smartfonem musi odbijać się na innych obszarach życia. Być może cierpi na tym nasza rodzina, bliscy. Zatem czas na wakacyjny detoks od komórki. Zacznijmy małymi krokami, ale zróbmy to. Najlepiej całą rodziną, wtedy znajdziemy więcej czasu na wspólną zabawę, która przekłada się na rozwój naszych dzieci. Bawmy się kreatywnie i używajmy do tego gier, planszówek, naszej wyobraźni. Niech nie ogranicza nas smartfon.